posesyjne melanże Poprawka dopiero 27.02, więc po egzaminach trzeba było odreagować. A jak już się melanżyć, to porządnie :] W piątek przyjechał Helus po 3dniowym piciu w Cieszynie, plan był prosty: mleczarnia. Tego mi chyba było trzeba. Zebrała się konkretna ekipa: Komar, Redhot i kumple, Glina, Helus, Paweł, ja, no i mleczarniane towarzystwo. Tradycyjnie obsadziliśmy piłkarzyki, potem przenieśliśmy się na parczesa double out. Po drodze Helus został uraczony reddsem sun, Gordian opowiedział jak wyrwał panią doktor na "funfla Grabaża", przekazał nam tajniki ciosu opóźnionej pięści, po czym rozpoczął z Komarem filozoficzne rozważania na temat wyższości hip-hopu nad pankrokiem. A potem Glina z Komarem obili nam dupy w piłkarzyki. ![]() ![]() Tak się złożyło, że Widget tego dnia świętował urodziny, a Blady z wrodzonym taktem spytał mnie "eeee, a fryzjerka to najebana była?", zatem było grubo :] ![]() W domu wylądowaliśmy coś koło 3, ostatnie co pamiętam, to jak z Helusem dywagowaliśmy na temat smaku serka Lazur. W sobotę wybraliśmy się z Gliną pooglądać ziomów z Vavamuffin, zabawnie wyglądają na scenie, ale wymiatają niesamowicie. Światło w Wiatraku jak zwykle do bani, ale mimo to fajnie było znów wskoczyć pod scenę z aparatem. ![]() Dziś już na spokojnie zwaliliśmy się Marcie do mieszkania, opychając się plackami ziemniaczanymi oglądaliśmy komedię o statku dla gejów ;-). Uf. Czuję się pozytywnie zmęczona... |
| Komentarze: |
| 13.02.2007 :: 03:57 :: 24.184.206.156 Trick dobrze ci w tych herach bejb, dobrze ze sie blog buja znowu:] |
| 12.02.2007 :: 04:04 :: 83.30.24.183 UzA widze ten sam termin poprawki mamy :P |
| ownlog.com :: Forum :: Wróć |