Link 07.08.2006 :: 13:53 Komentuj (8)


Pierwszy raz od dawna kupiłam sobie sweter nie w lumpexie, a chłop mi oddał statyw.
To się nie mogło inaczej skończyć ;)






Link 22.08.2006 :: 18:07 Komentuj (8)


Na Offie było przednio, mam nadzieję, że Rojkowi za rok uda się równie porządną imprezę zorganizować. Skład grający w te dwa dni był świetnie dobrany, nawet zespoły których w ogóle nie kojarzyłam wcześniej okazały się trafione, jak White Birch, przy którym po prostu odpłynęłam...
Towarzysko ciekawiej było drugiego dnia, kiedy niespodziewanie dla wszystkich przybyła Angus, a poniekąd w nagrodę dostała zielone kolczyki :) I rozgrzewaliśmy się wszyscy w ogródku piwnym.






Potem przyszła kolej na zapolowanie na Strachy, kilka ujęć udało mi się nawet złapać, mimo braku fajnych świateł na scenie i ogólnie wczesnej godziny koncertu.







Potem Koncert Janerki i szlajanie się tu i ówdzie, odkrycie szwedzkiego stołu i gadanie o bzdurach...
Dobrze było wypocząć, oby więcej takich forumowych spędów przy okazji świetnych koncertów :)
Sus żałuj, że w tej Norwegii siedzisz! o!



Link 28.08.2006 :: 13:24 Komentuj (9)


Uh, to był weekend z eskapadami jak się patrzy. Babskimi w dodatku! Paweł w sobotę pracował, a w niedziele wyjeżdżał.
Kota nie ma, myszy harcują, więc 4 myszy wsiadły w pomarańczowego malucha i pognały w sobotę do Ogrodzieńca na koncert strachów :)
Ubawiłyśmy się setnie, chociaż dziewczyny znały może po 3 kawałki, te które leciały w radio, one się bawiły po swojemu a ja szalałam pod sceną z aparatem :P





Potem grało t-love i wskoczyłam na jednym kawałku zrobić kilka zdjęć, ale w końcu nie na t-love tam przyjechałyśmy, więc zaraz wróciłam na piwko :P






Po koncercie to już była masakra dla przepony, tyle śmiechu i wygłupów, kontemplowanie fajerwerków i zajadanie się pysznym oscypkiem :] Potem dziewczyny już mi się nie dziwiły, że tak lubię na koncerty jeździć.

A w niedzielę już w o połowę okrojonym składzie, czyli tylko z Martą, wybrałyśmy się do Wiatraka na happysad, przy szalejącym tłumie napalonych 14stek czułyśmy się trochę stare, ale humorów nam to nie zepsuło :P
Zdjęć jeszcze nawet nie zrzucałam, bo przytłoczona jestem tym wszystkim, coraz więcej nowego koncertowego materiału, a ja magisterki mam dopiero 20 stron :/ Trzeba w końcu zakasać rękawy i wziąć się do roboty.
Ech, ale za to weekend był energetyzujący maksymalnie, o!

Księga gości

PATRZĘ

autoreporterka gastronomiczna
blindmelon
cocaina
chudkiewicz
dominika
lorak
miła w italii
natalie
negatyw
olin
petero
piratka
przemek
senq
suska
terriblelie
thetrick
troyek
virus


KLASYKI

daily
gg
męskiespytki
pvek
rroarr

EGOCENTRYZM

ALTphotos
Digart
Deviantart
Onephoto
plfoto

Archiwum

2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad




powered by Ownlog.com